Krewetki Fra Diavolo.

Bardzo lubię krewetki. Są bardzo wdzięcznym produktem. Wydawało by się, że najlepiej podsmażyć je na maśle z dodatkiem czosnku i pietruszki – i tyle. A jednak istnieje masa przepisów, potraw z ich wykorzystaniem. Dzisiaj moje trzecie do nich podejście – Krewetki Fra Diavolo. Dosłowne tłumaczenie z włoskiego „fra diavolo” to „brat diabła” – w kuchni to rodzaj pikantnego sosu. Zazwyczaj na bazie pomidorów z dodatkiem chilli. I dzisiaj właśnie taką kompozycję chciałbym wam pokazać. Mamma mia! Palce lizać!

Czytaj dalej

Dorsz pieczony w papryce z sosem kokosowo-limonkowym.

Jakieś takie smaki Karaibów mi wyszły. Polędwice z dorsza pieczone w paprykowej marynacie podane na barwionym ryżu z słodko-kwaśnym sosem kokosowo-limonkowym. Kompozycja naprawdę godna polecenia – bo wszystkie składniki idealnie się podkreślają i uzupełniają. Jak zobaczycie na dalszych zdjęciach nie jestem super zadowolony z prezentacji tego dania. Ale musicie mi uwierzyć na słowo – smak się broni na 200%. Albo mi nie wierzcie – a po prostu przygotujcie sobie przepyszną rybkę i na chwilkę zapomnijcie o wszystkich swoich zmartwieniach marząc o palmach i ciepłym piasku.

Czytaj dalej

Pieczony zębacz smugowy w syropie z agawy na kuskusie z kalafiora.

Dorwałem w moim ulubionym dyskoncie megaciekawą rybkę – zębacza. Brzydkie to jak noc, ale wyczytałem, że ma bardzo dobre mięso. Kupiłem i zacząłem kombinować co by można było z tym filetem zrobić. Wydało mi się naturalnym, że go upiekę – mięso jest delikatne, raczej chude. Na patelni mogło by się porozpadać. Wykombinowałem aromatyczną ale nieinwazyjną marynatę, która by przełamała mocno morski aromat i smak zębacza – syrop z agawy i skórka z cytryny to mega połączenie do tego zioła, pieprz i sól. Chciałem podać na puree z kalafiora – ale to już było w przepisie na jelenia. A po ostatniej przerwie jestem głodny (nomen omen) wyzwań. Dlatego kalafiora proponuję dzisiaj w formie kuskusu. Wyszło szybko, smacznie i dietetycznie. Danie gotowe w jakieś 20-25 minut. Zobaczcie zresztą sami.

Czytaj dalej

Boeuf Stroganow z grzybami leśnymi.

Nadszedł czas zmierzyć się z klasyką. Co ciekawe pierwsza wołowina po „strogonowski z musztardą” pojawiła się jako przepis w „Prezencie młodej gospodyni” z 1871 jako obtoczone w mące i podsmażane mięso z dodatkiem musztardy i bulionu zabielone na końcu śmietaną. Ten przepis nie zawierał ani grzybów (bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie tego dania) ani cebuli. Przez lata powstało wiele wariacji na ten temat i podejrzewam ile kucharzy tyle przepisów. Dlatego od dawna chciałem przygotować własny. Zinterpretować Boeuf Stroganow po mojemu. Jadłem różne – bardziej gulaszowe czy z przecierem pomidorowym – lepsze i gorsze. Ja bym jednak chciał zaproponować – bez mąki, bez przecieru – po prostu wołowinę w kremowym sosie.

Czytaj dalej

Stek z tuńczyka na pomidorowym puree z batatów i jarmużem.

Lubię tuńczyka. Nawet bardzo. Ale nie lubię go za mocno doprawiać – bo wtedy nie czuć zbytnio tego wspaniałego mięsa. Dlatego zabawiłem się dodatkami – delikatnie przyprawionego tuńczyka dopełnia słodkawe puree z batatów o pomidorowej nutce z odrobinką wędzonej papryki oraz pikantny jarmuż z cebulką, czosnkiem, chilli i pieczarkami. Jest smacznie i kolorowo. Gorąco polecam kiedy najdzie was ochota na rybkę. Swoją drogą zauważyliście, że puree z batatów wygląda prawie jak z marchewki? A smakuje dosyć podobnie do dyni? Zastanawiam się czy da się dynię zastąpić batatem w przepisach typowo jesiennych? Zupa krem z batatów… Ale to będzie już zupełnie inna historia 😉

Czytaj dalej

Włoskie klopsiki z piekarnika z sosem pomidorowym.

Pewnie bardziej by pasowała nazwa – pulpet. Ale w naszej tradycji kulinarnej przyjął się podział, że pulpet jest raczej gotowany, a klopsik pieczony lub smażony… Nie zmienia jednak to faktu, że tym daniem chciałem was zabrać do słonecznej Italii. Kiedy za oknem jest tak pięknie i słoneczko przygrzewa to, aż chce się coś ugotować południowego. Pieczone klopsiki idealnie współgrają z pysznym, pomidorowym sosem ze świeżą i aromatyczną bazylią. Mamma mia – jakie to dobre!

Czytaj dalej

Pieczone tofu w orzechowym sosie.

Dzisiaj po raz kolejny chciałem zabawić się z tofu. Im więcej go przyrządzam tym bardziej mi się podoba – jest tak uniwersalne i można je przyrządzać na tyle sposobów, że chyba nigdy mi się nie znudzi. Tym razem postanowiłem je upiec w piekarniku i podać w sosie orzechowym na kolorowym ryżu. Pychota!

Czytaj dalej

Sałatka z jarmużu i sera halloumi.

Cypryjski halloumi to ser tłusty produkowany albo z czystego mleka owczego, albo z mieszanki mleka owczego, koziego i krowiego. Ma bardzo elastyczną konsystencją, a przez to, że topi się w bardzo wysokiej temperaturze może być grillowany lub smażony. Smak jest wyrazisty i dosyć słony. Przeciętny Cypryjczyk podobno zjada 8kg tego przysmaku rocznie. W Polsce nabiera coraz większej popularności zwłaszcza dzięki tygodniom tematycznym w polskich dyskontach. Dzisiaj pokażę wam mój pomysł na sałatkę ze smażonym halloumi. Będzie nietypowo bo połączyłem go z jarmużem i sosem koperkowym – powiedzmy, że bazą do sosu tzatziki.

Czytaj dalej

Dziki łosoś pieczony z warzywami i sosem cytrynowym.

Moja Ukochana Małżonka póki byłem w delegacji (jednodniowej, ale zawsze) kupiła mi pysznego, dzikiego łososia. Bardzo apetyczna rybka o bardziej kruchym mięsie z wyraźniejszym, łososiowym smakiem. Stwierdziłem, że szkoda ją marynować, a potem smażyć – chciałem, żeby można było w pełni poczuć jej smak i aromat. Małżonka zażyczyła sobie dodatkowo ziemniaczki, takie jak ostatnio podawałem do indyka… Dlatego stwierdziłem że połączę pieczonego łososia – przyprawionego jedynie pieprzem – z ziołowymi ziemniaczkami, pieczonymi pomidorkami i czerwoną cebulą. Wszystko to podam na świeżutkiej rukoli prosto z ogrodu i podleję pysznym sosem cytrynowym. Jak tak patrzę to wyszła prawie sałatka. 🙂

Czytaj dalej

Golonka z indyka z przepyszną cebulką.

Mięso z indyka jest dosyć specyficzne. Jak dla mnie jest gdzieś między drobiem a mięsem w znaczeniu tradycyjnym. Najczęściej jemy je w postaci filetów z piersi ale przecież ten wspaniały ptak ma jeszcze nogi… Dlatego dzisiaj chciałbym wam zaprezentować fajny przepis na golonko indycze. Nie bójcie się – jest bardzo prosty i całkiem szybki! Zależało mi, żeby pokazać coś co nie wymaga marynowania – podejrzewam, że wielu ludzi ta czynność odstrasza. Także bez zbędnego lania wody – golonka indycze na przepysznej cebulce z pieczonymi ziemniaczkami.

Czytaj dalej