Pstrąg pieczony na karmelizowanych warzywach.

Już od dłuższego czasu chodził za mną pstrąg. Są pyszne i bardzo ładnie prezentują się na talerzu pieczone w całości. Dlatego dzisiaj proponuję Wam pstrąga z piekarnika na karmelizowanych warzywach, a być może już niedługo będę chciał go upiec w skorupie solnej. Danie bardzo dobrze nadaję się dla trzymających dietę – prawie w ogóle nie użyjemy tłuszczu. Do tego nawet jeżeli ciężko pracujecie do późnych godzin wieczornych bez trudu dacie radę przygotować wszystko w około 30-40 minut.

Czytaj dalej

Butter Chicken – Murgh makhani.

Tak jak pisałem ostatnio na FB byliśmy w przerwie Świąteczno-Noworocznej z Moją Ukochaną Żoną w restauracji Indyjskiej Taj-India. Bardzo nam się spodobało, szczególnie butter chicken. Danie to w hindi nazywa się w Hindi murgh makhani i można to przetłumaczyć zarówno jako maślany kurczak jak i kremowy kurczak. Chodzi o niezwykłą, aksamitną konsystencję sosu, którą osiągamy dzięki dodawaniu masła i odpowiedniemu przecieraniu. Co ciekawe, danie to nie jest jakieś bardzo tradycyjne dla kuchni indyjskiej – zostało wynalezione w 1950 roku przez restauratora o imieniu Kundan Lal Gujral. Podał on resztki (szyje, skrzydełka itd.) z kurczaka Tandoori (czyli takiego z glinianego pieca coś podobnego do naszego kurczaka z rożna tylko, że np. w jogurtowej marynacie) w bardzo gęstym i tłustym pomidorowym sosie (z dużą ilością masła i śmietanki). Stety lub niestety potrawa stała się wizytówką hinduskich knajp jako jedna z najczęściej zamawianych pozycji menu. A do tego chlebki naan, które też za dużo z kuchnią indyjską wspólnego (super o nich się wypowiada Gaggan Anand – wielokrotny zdobywca tytułu Best restaurant in Asia i Best restaurant in Thailand wg. magazynu Restaurant) nie mają i mamy idealny wstęp do poznawania ich smaków ;). Nie zmienia to faktu, że kurczak przygotowany w ten sposób jest obłędnie pyszny i każdy powinien go spróbować – być może zachęci to was do zagłębienia się w poznawaniu tej bardzo rozbudowanej tradycji kulinarnej.

Czytaj dalej

Ołady gryczane ze śmietaną i kawiorem.

Dzisiaj troszkę wschodniej kuchni. Ołady w kuchni rosyjskiej spotykamy już w połowie XVI wieku, ale te co znamy dzisiaj utrwaliły się dopiero w wieku XIX. Są to dosyć grube, małe w średnicy placuszki – naleśniczki z przeróżnych mąk z dodatkiem jajek, często na kefirze, maślance lub jogurcie. Ja dzisiaj chciałbym zaproponować jak najbardziej wykwintne (w końcu Sylwester się zbliża, a a według mnie to może być fajna przystawka na tę okazję) czyli gryczane podane z kawiorem oraz kwaśną śmietaną. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyście zrobili je na śniadanie, na słodko – np. z owocami czy czekoladą. Ołady to idealna baza do tworzenia dalszych dań!

Czytaj dalej

Ravioli „ruskie” z zielonym groszkiem na maśle.

Ravioli to włoskie pierożki, zazwyczaj z nadzieniem z sera ricotta, ze szpinakiem, z warzywami albo z mięsem. A ja dzisiaj chciałem pobawić się tą formą i przygotowałem ravioli „ruskie”. Ustrzeliłem co najmniej trzech zajęcy za jednym strzałem – włoska potrawa, z typowo polskim nadzieniem, a ciasto z dodatkiem popularnej na wschodzie mąki gryczanej. Chociaż nie tylko ciasto jest nietypowe. Smak farszu wzbogaciłem poprzez upieczenie ziemniaczków w mundurkach oraz dodatkiem startego sera koziego. Do tego groszek ze smażoną cebulką na masełku jako okrasa. Moim zdaniem wyszło super – spróbujcie i wy!

Czytaj dalej

Królik duszony w śmietanowo-cydrowym sosie.

Pomimo, że staram się robić jakieś dania fusion to czasem mnie nachodzi ochota na dobrą, rustykalną potrawę. Dzisiaj akurat jest to królik duszony w przepysznym, bardzo prostym sosie. Danie nie wymagające dużo pracy – jedynie odrobinkę cierpliwości. Wszystko przyrządzimy na jednej głębokiej patelni – bez piekarnika. O walorach mięsa z królika nie muszę chyba pisać? Prawda? Także bez dłuższego owijania w bawełnę zapraszam do przepisu i polecam na przykład na niedzielny obiad dla całej rodziny!

Czytaj dalej

Polędwiczka wieprzowa z sosem jogurtowo-porzeczkowym.

Dawno nie jadłem smażonego mięsa. Odkąd jestem na diecie to w naszej kuchni przeważa drób, a człowiekowi się czasem chce coś cięższego. Dlatego w ten weekend sięgnąłem po jedno z delikatniejszych mięs – polędwiczkę wieprzową. Chciałem, żeby danie było uroczyste – więc podałem je z firmowym, świątecznym sosem Cioci mojej Żony. Do tego mega modne ostatnio ziemniaczki hasselback – prawdziwy niedzielny obiad jak się patrzy!

Czytaj dalej

Krewetki Fra Diavolo.

Bardzo lubię krewetki. Są bardzo wdzięcznym produktem. Wydawało by się, że najlepiej podsmażyć je na maśle z dodatkiem czosnku i pietruszki – i tyle. A jednak istnieje masa przepisów, potraw z ich wykorzystaniem. Dzisiaj moje trzecie do nich podejście – Krewetki Fra Diavolo. Dosłowne tłumaczenie z włoskiego „fra diavolo” to „brat diabła” – w kuchni to rodzaj pikantnego sosu. Zazwyczaj na bazie pomidorów z dodatkiem chilli. I dzisiaj właśnie taką kompozycję chciałbym wam pokazać. Mamma mia! Palce lizać!

Czytaj dalej

Dorsz pieczony w papryce z sosem kokosowo-limonkowym.

Jakieś takie smaki Karaibów mi wyszły. Polędwice z dorsza pieczone w paprykowej marynacie podane na barwionym ryżu z słodko-kwaśnym sosem kokosowo-limonkowym. Kompozycja naprawdę godna polecenia – bo wszystkie składniki idealnie się podkreślają i uzupełniają. Jak zobaczycie na dalszych zdjęciach nie jestem super zadowolony z prezentacji tego dania. Ale musicie mi uwierzyć na słowo – smak się broni na 200%. Albo mi nie wierzcie – a po prostu przygotujcie sobie przepyszną rybkę i na chwilkę zapomnijcie o wszystkich swoich zmartwieniach marząc o palmach i ciepłym piasku.

Czytaj dalej

Pieczony zębacz smugowy w syropie z agawy na kuskusie z kalafiora.

Dorwałem w moim ulubionym dyskoncie megaciekawą rybkę – zębacza. Brzydkie to jak noc, ale wyczytałem, że ma bardzo dobre mięso. Kupiłem i zacząłem kombinować co by można było z tym filetem zrobić. Wydało mi się naturalnym, że go upiekę – mięso jest delikatne, raczej chude. Na patelni mogło by się porozpadać. Wykombinowałem aromatyczną ale nieinwazyjną marynatę, która by przełamała mocno morski aromat i smak zębacza – syrop z agawy i skórka z cytryny to mega połączenie do tego zioła, pieprz i sól. Chciałem podać na puree z kalafiora – ale to już było w przepisie na jelenia. A po ostatniej przerwie jestem głodny (nomen omen) wyzwań. Dlatego kalafiora proponuję dzisiaj w formie kuskusu. Wyszło szybko, smacznie i dietetycznie. Danie gotowe w jakieś 20-25 minut. Zobaczcie zresztą sami.

Czytaj dalej

Boeuf Stroganow z grzybami leśnymi.

Nadszedł czas zmierzyć się z klasyką. Co ciekawe pierwsza wołowina po „strogonowski z musztardą” pojawiła się jako przepis w „Prezencie młodej gospodyni” z 1871 jako obtoczone w mące i podsmażane mięso z dodatkiem musztardy i bulionu zabielone na końcu śmietaną. Ten przepis nie zawierał ani grzybów (bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie tego dania) ani cebuli. Przez lata powstało wiele wariacji na ten temat i podejrzewam ile kucharzy tyle przepisów. Dlatego od dawna chciałem przygotować własny. Zinterpretować Boeuf Stroganow po mojemu. Jadłem różne – bardziej gulaszowe czy z przecierem pomidorowym – lepsze i gorsze. Ja bym jednak chciał zaproponować – bez mąki, bez przecieru – po prostu wołowinę w kremowym sosie.

Czytaj dalej