
Bardzo prosta ale wyśmienita sałatka. Słodki burak idealnie komponuje się ze słonym serem i pikantną rukolą. Wszystko uzupełnia swoją chrupkością prażone ziarna słonecznika. Pycha! To będzie najmodniejsza sałatka zimy 2018/2019 🙂

Bardzo prosta ale wyśmienita sałatka. Słodki burak idealnie komponuje się ze słonym serem i pikantną rukolą. Wszystko uzupełnia swoją chrupkością prażone ziarna słonecznika. Pycha! To będzie najmodniejsza sałatka zimy 2018/2019 🙂

W weekend znowu mnie wyniosło gdzieś do Indii. W lodówce króluje kurczak – bo białko i czasem się chce go jakoś inaczej podać. Po pierwsze chciałem pobawić się w luzowanie udek – czwarte wyszło już całkiem dobrze 😉 Pomimo, że zabawa fajna polecam kupienie już gotowych, luzowanych. Po drugie wpadła mi w oko papaja w puszce, którą moja żona określiła jako taką fajną, słodszą marchewką. Do tego doszły pomidory i dużo przypraw – czyli to co lubimy najbardziej. Całość skończyła jako bardzo dobre, sycące danie. Polecam!

Potrzeba matką wynalazków jak to się mówi. Zostały nam ziemniaczki ugotowane z obiadu i następnego dnia chciałem coś wymyślić ciekawego. Dlatego dzisiaj proponuję ukraińskie kotlety ziemniaczane – kartoplaniki. Z pysznym nadzieniem mięsnym i cienką, chrupiącą skórką. Tak naprawdę to takie kotlety zadomowiły się na całej słowiańszczyźnie więc jestem bardziej niż pewien, że Wam zasmakują!

W poprzednim wpisie pokazałem Wam jak robiłem domowy makaron. A robiłem go po to by podać z krewetkami i sosem Alfredo. Aczkolwiek będzie to sos Alfredo w stylu amerykańskim. We Włoszech podobno nie używa się do niego śmietanki, ale też nie do końca widzę w nim krewetki. Krewetki Alfredo to typowe danie kuchni amerykańsko-włoskiej czyli taki Italiański Tex-Mex 😀 Nie wiem po co się tłumaczę – po prostu przygotujcie to danie w domu, sami zrozumiecie, dlaczego jest takie dobre!

Na urodziny dostałem od koleżanek i kolegów z pracy maszynkę do makaronu. Jestem im bardzo wdzięczny bo już od dawna chciałem spróbować zrobić domową pastę, a jakoś wałkować ciasto ręcznie i go ciąć mi się niezbyt chciało. Samą maszynkę opiszę kiedy indziej – chciałbym ją więcej poużywać by móc się wypowiedzieć, jednak pierwsze wrażenie jest mega pozytywne – makaron wyszedł, a to najważniejsze! Jednak bez dobrego ciasta, nawet przy użyciu najwspanialszego sprzętu nic nam nie wyjdzie. Dzisiaj chciałbym wam przedstawić to, jakie robiłem ja i z wyniku jestem bardzo zadowolony.

Miały być mielone na obiad, ale stwierdziłem, że warto ugotować coś ciekawszego i trochę spontanicznie przygotowałem mieloną wieprzowinę w stylu azjatyckim, a dokładnie to we wietnamskim. Chrupiąca, aromatyczna – idealna do dobrego ryżu. Bardzo fajne i bardzo łatwe danie.

Od bardzo dawna miałem ochotę na jagnięcinę. Od wielu miesięcy praktycznie nie bywam w sklepach – Żona wszystko kupuje on-line. A tu trzeba było wjechać po płatki owsiane dla psa. Wykorzystałem okazję by się przejść między regałami i lodówkami. I nie uwierzycie! Piękna jagnięcina gulaszowa i do tego w promocji! Musiałem ją wziąć – w głowie od razu zrodził się plan – danie inspirowane kuchnią indyjską. W ciągu kilku minut zgarnąłem do kartonu (najlepiej mi się robi zakupy nosząc je w kartonie – tak się nie kupi za dużo, a w zasadzie w sam raz :)) resztę składników i popędziłem do domu w podskokach, że znowu mam wenę do gotowania.

Na dzień dziecka pogoda robi nam nie lada prezent (przez wielu, w tym mnie niechciany :)). 30*C to już nie przelewki – temperatura jest znacznie wyższa niż w Hiszpanii skąd pochodzi nasza dzisiejsza zupka. Istne panaceum na tegoroczną gorączkę. Świeże warzywa to klucz do jej obłędnego smaku. Jest błyskawiczna w przygotowaniu bo nie wymaga gotowania!

Od dłuższego czasu chciałem zrobić tartę na kruchym cieście. Teraz myślę, że nadszedł idealny moment. Dostępne są świeże szparagi, które dla mnie idealnie pasują do szpinaku i koziego sera. Pikantny sos śmietanowy spaja wszystko w całość. Pychota.

Ostatnio było cały czas na wytrawnie – mule, krewetki i tak dalej. Czas na chwilę odpocząć od tego typu klimatów i przenieść się do południowych Stanów Ameryki! Quesadilla z domowym chorizo – jedno ze sztandarowych dań kuchni Tex-Mex idealnie rozgrzeje Was i Waszych bliskich w te chłodne, marcowe popołudnia. Dwa chrupiące, pszeniczne placki tortilla, a w środku pikantne chorizo, czarna fasola i dużo dobrego cheddaru. Do tego świeża salsa z pomidorów i szczypiorku. Po prostu pycha!