Kurczak generała Tso.

Dzisiaj trochę popkultury na talerzu. Danie, które jak dla mnie jest czymś podobnym do butter chickena albo kuchni Tex-mex. Niby wywodzi się z Chin (lub też jak podają inne źródła z kuchni Tajwanu), niby azjatycka klasyka ale jest tak przekłamana przez zachodnie smaki, że naprawdę ciężko w to wszystko uwierzyć. Generalnie dania tego typu to wizytówka wszystkich „azjatyckich” knajp na całym świecie. Co nie zmienia faktu, że jest pyszne! A do tego bardzo łatwe w przygotowaniu.

Składniki (2 głodne osoby):

Kurczak:

  • Piersi z kurczaka (2 piersi)
  • Czosnek (3 ząbki)
  • Świeży imbir (pół łyżeczki)
  • Jajko (1 sztuka)
  • Mąka kukurydziana (ok. 7 łyżek)
  • Olej do głębokiego smażenia

Sos:

  • Sos sojowy (3 łyżki)
  • Sos ostrygowy (3 łyżki)
  • Ocet ryżowy (3 łyżki)
  • Cukier (2 łyżki)
  • Pasta chilli lub sambal oelek (łyżeczka lub do smaku)
  • Czosnek (3 ząbki)
  • Imbir (ok. 2 cm)
  • Woda (trochę)
  • Olej sezamowy (łyżka)

Do przybrania: Szczypiorek

Sposób przygotowania:

Piersi kroimy w dość drobną kostkę. Wyciskamy czosnek i trzemy imbir. Dodajemy, mieszamy i zostawiamy do zamarynowania na min. pół godziny. Dodajemy wymieszane jajko i dobrze mieszamy wszystko razem. Dodajemy stopniowo mąkę mieszając do momentu kiedy będziemy mieli suche, dobrze pokryte mąką kawałki kurczaka.

Mieszamy mokre składniki sosu (sosy, ocet, olej, pasta z chilli) razem. Dodajemy cukier. Dajemy się przegryźć smakom.

Mocno grzejemy olej (ja użyłem rzepakowy+słonecznikowy bo mi się rzepakowy skończył) w głębokiej patelni lub w garnku i smażymy kurczaka partiami na złoto. Zdejmujemy na ręcznik papierowy by ściekł olej.

Po pierwszym razie jak mamy całego kurczaka przesmażonego na innej patelni na oleju sezamowym podsmażamy odrobinkę posiekany czosnek z posiekanym imbirem (aż poczujemy przyjemny smak czosnku, ma się delikatnie podsmażyć- uważajmy by nie spalić) i zalewamy sosem. Dodajemy odrobinkę wody by rozrzedzić sos (by nam super szybko się nie zredukował) i trzymamy go na małym ogniu.

Kurczaka również partiami wrzucamy jeszcze raz do oleju – żeby nadać złotego koloru – dosłownie na kilkanaście sekund na partię. Znowu odcedzamy z oleju na ręczniku i przerzucamy do zredukowanego sosu.

Dobrze mieszamy, aż cały będzie błyszczący od sosu i natychmiast podajemy z ryżem i dekorujemy posiekanym szczypiorkiem.

Smacznego!

Spodobało się? Polub! Udostępnij!