
Dawno nie było recenzji żadnej książki bo szczerze powiedziawszy dawno nic mnie nie zaskoczyło. Jak już pisałem – ten rok chcę poświęcić na doskonalenie warsztatu – oglądam sporo tutoriali na youtube, czytam podręczniki kulinarne i poradniki. Od niedawna wykupiliśmy dostęp do Netflixa, a tam jest świetny serial dokumentalny „Chef’s Table” – bardzo inspirujący. Analizując to wszystko dochodzę do wniosku, że bez rozszerzenia mojej wiedzy i doświadczenia o kuchnię francuską (czyli notabene o podstawy współczesnej kuchni) daleko nie zajdę. I tak się złożyło, że na Święta dostałem prezent od Teściowej – kilkuletnią już, ale mi dotąd nie znaną „Moją kuchnię w Paryżu” Davida Lebovitza. I powiem wam od razu – jest świetna! Właśnie tak według mnie powinny wyglądać książki kulinarne!




