
To miała być petarda. Wpis, który wprowadzi lososwkuchni.pl w Nowy 2017 Rok. I po części się tak stało. Podałem tę wieprzowinę wpół do dwunastej w Sylwestra. Mięso zniknęło tak szybko, że nie zdążyłem zrobić fotek sposobu podania. A podałem je w tacos z pysznym, świeżym guacamole i salsą z pomidorków koktajlowych. Wielki sukces w kuchni – ale niestety niezbyt okazały materiał na bloga. Jednak już wiem – nie będzie to dla mnie ostatnia przygoda z pulled pork. Pomimo, że robi się je długo. Trzeba sporo cierpliwości i samozaparcia wiem, że jest warte każdej poświęconej mu godziny.

