Ravioli „ruskie” z zielonym groszkiem na maśle.

Ravioli to włoskie pierożki, zazwyczaj z nadzieniem z sera ricotta, ze szpinakiem, z warzywami albo z mięsem. A ja dzisiaj chciałem pobawić się tą formą i przygotowałem ravioli „ruskie”. Ustrzeliłem co najmniej trzech zajęcy za jednym strzałem – włoska potrawa, z typowo polskim nadzieniem, a ciasto z dodatkiem popularnej na wschodzie mąki gryczanej. Chociaż nie tylko ciasto jest nietypowe. Smak farszu wzbogaciłem poprzez upieczenie ziemniaczków w mundurkach oraz dodatkiem startego sera koziego. Do tego groszek ze smażoną cebulką na masełku jako okrasa. Moim zdaniem wyszło super – spróbujcie i wy!

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Królik duszony w śmietanowo-cydrowym sosie.

Pomimo, że staram się robić jakieś dania fusion to czasem mnie nachodzi ochota na dobrą, rustykalną potrawę. Dzisiaj akurat jest to królik duszony w przepysznym, bardzo prostym sosie. Danie nie wymagające dużo pracy – jedynie odrobinkę cierpliwości. Wszystko przyrządzimy na jednej głębokiej patelni – bez piekarnika. O walorach mięsa z królika nie muszę chyba pisać? Prawda? Także bez dłuższego owijania w bawełnę zapraszam do przepisu i polecam na przykład na niedzielny obiad dla całej rodziny!

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Flaczki wegetariańskie z boczniaków.

Czasami człowieka najdzie ochota na pyszne flaczki. Takie z dużą ilością majeranku, mocno pieprzne – przepyszne jednym słowem! Ale co zrobić jeżeli domownicy nie tolerują naszych kulinarnych zamiłowań? Przygotować flaczki z boczniaków! Każdy się będzie nimi zajadał – takie dobre! No i oczywiście przepis jest całkowicie wegański – więc można cieszyć się swoim ulubionym daniem bez wyrzutów sumienia!

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Polędwiczka wieprzowa z sosem jogurtowo-porzeczkowym.

Dawno nie jadłem smażonego mięsa. Odkąd jestem na diecie to w naszej kuchni przeważa drób, a człowiekowi się czasem chce coś cięższego. Dlatego w ten weekend sięgnąłem po jedno z delikatniejszych mięs – polędwiczkę wieprzową. Chciałem, żeby danie było uroczyste – więc podałem je z firmowym, świątecznym sosem Cioci mojej Żony. Do tego mega modne ostatnio ziemniaczki hasselback – prawdziwy niedzielny obiad jak się patrzy!

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Sos jogurtowo-porzeczkowy do mięs.

Słodkie sosy do mięs to rzadkość bo tak jakoś oprócz żeberek w miodzie i ewentualnie drobiu w słodkich marynatach wolimy mięso na słono. Ale ten sos będzie wyjątkiem, który przypadnie do gustów nawet największym sosowym konserwatystom. Słodycz konfitury z czerwonych (lub czarnych) porzeczek podkreślona pikanterią marynowanego zielonego pieprzu – poezja. Idealnie pasuje do pieczonych i smażonych mięs. Świetny do pasztetów – zarówno mięsnych jak i warzywnych – np. z soczewicy. Najlepszy taki sos robi Ciocia mojej Żony na święta – nie wyobrażam sobie pasztetu bez jego dodatku!

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Chrupiące kalmary z pikantnym majonezem.

Ludzie dzielą się na dwa typy – tych co na przystawkę zamawiają krążki cebulowe i tych, którzy zamawiają kalmary. Dzisiaj danie idealne dla tych drugich – delikatne krążki z kalmarów w chrupiącej panierce podane z domowym majonezem z dodatkiem ostrego sambal olek. Idealne danie na przystawkę, przekąskę lub jako dodatek do zimnych napojów rozgrzewających na imprezie.

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Wszystko co chcesz wiedzieć o płytach indukcyjnych ale boisz się zapytać.

Obserwując wiele grup kulinarnych na Facebooku, czytając fora i rozmawiając ze znajomymi widzę i słyszę wiele pytań dotyczących płyt indukcyjnych i garnków do nich. O ile sama technologia nie jest zbyt nowa to dopiero w ostatnich latach zyskuje szersze grono zwolenników. Obecnie na rynku jest dostępne całe multum modeli w różnych kategoriach cenowych. Istnieją płyty wolnostojące – nie wymagające zabudowy, płyty do zabudowy najczęściej z 4 polami (ale istnieją też z 2, 3, 5 lub z polami typu bridge które można łączyć w pary i tworzyć duże pola do dużych naczyń), lub płyty zamontowane w kuchenkach wolnostojących (zazwyczaj w kombinacji z piekarnikiem elektrycznym). Są nawet hybrydy – połowa płyty jest indukcyjna, a połowa gazowa. Mam nadzieję, że ten post odpowie chociaż na część waszych pytań i rozwieje wiele wątpliwości, a także pomoże dokonać wyboru w przypadku jeżeli jeszcze nie jesteście zdecydowani czy wybrać indukcję czy też nie.

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Ulubione miejsca – Česká Hospoda w Poznaniu.

Czechy jak zresztą i Słowacja są mi niezwykle bliskie. Od wielu lat jeżdżę na Morawy zawodowo i naprawdę się zżyłem z tym ich lekko rubasznym klimatem i sposobem bycia. Czechy są nam bardzo bliskie – ale w wielu tematach równie dalekie. Na przykład zawsze dziwiło mnie jak pełne są czeskie knajpy o dowolnej godzinie i w dowolnym dniu tygodnia. Może być czwartek 14, a w restauracjach tłumy. Tak się składa, że zazwyczaj ląduję w bardzo małych miejscowościach – więc ten szok kulturowy był dodatkowo potęgowany ilością gości na jednego mieszkańca. Pytałem się lokalsów – skąd to się bierze. Sprawa jest bardzo prosta – dużo ludzi woli zjeść na przysłowiowym mieście niż gotować w domu. Na obiady do restauracji chodzi się po to by się najeść – całymi rodzinami. Nie jest to, jak u nas, święto – tylko codzienność. Cenowo bez trudu można znaleźć lokal na każdą kieszeń – od wytwornych restauracji aspirujących do gwiazdek Michelin po stołówki pracownicze.

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Krewetki Fra Diavolo.

Bardzo lubię krewetki. Są bardzo wdzięcznym produktem. Wydawało by się, że najlepiej podsmażyć je na maśle z dodatkiem czosnku i pietruszki – i tyle. A jednak istnieje masa przepisów, potraw z ich wykorzystaniem. Dzisiaj moje trzecie do nich podejście – Krewetki Fra Diavolo. Dosłowne tłumaczenie z włoskiego „fra diavolo” to „brat diabła” – w kuchni to rodzaj pikantnego sosu. Zazwyczaj na bazie pomidorów z dodatkiem chilli. I dzisiaj właśnie taką kompozycję chciałbym wam pokazać. Mamma mia! Palce lizać!

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!

Dorsz pieczony w papryce z sosem kokosowo-limonkowym.

Jakieś takie smaki Karaibów mi wyszły. Polędwice z dorsza pieczone w paprykowej marynacie podane na barwionym ryżu z słodko-kwaśnym sosem kokosowo-limonkowym. Kompozycja naprawdę godna polecenia – bo wszystkie składniki idealnie się podkreślają i uzupełniają. Jak zobaczycie na dalszych zdjęciach nie jestem super zadowolony z prezentacji tego dania. Ale musicie mi uwierzyć na słowo – smak się broni na 200%. Albo mi nie wierzcie – a po prostu przygotujcie sobie przepyszną rybkę i na chwilkę zapomnijcie o wszystkich swoich zmartwieniach marząc o palmach i ciepłym piasku.

Czytaj dalej

Spodobało się? Polub! Udostępnij!