Gazpacho – idealny chłodnik na rekordowe upały!

Na dzień dziecka pogoda robi nam nie lada prezent (przez wielu, w tym mnie niechciany :)). 30*C to już nie przelewki – temperatura jest znacznie wyższa niż w Hiszpanii skąd pochodzi nasza dzisiejsza zupka. Istne panaceum na tegoroczną gorączkę. Świeże warzywa to klucz do jej obłędnego smaku. Jest błyskawiczna w przygotowaniu bo nie wymaga gotowania!

Składniki (2 duże porcje lub 4 mniejsze):

  • Dobre pomidory np. malinowe (3-4 duże ok. 500g)
  • Papryka zielona (1 duża) + jakaś fajna do dekoracji
  • Cebula (pół)
  • Czosnek (1 ząbek)
  • Ogórek zielony (1 mały)
  • Papryczka chili (1/3 niezbyt dużej lub do smaku)
  • Dobre pieczywo – u mnie 3/4 bułki pszennej, może być dobry chleb
  • Oliwa/Olej (2- 3 łyżki)
  • Ocet winny lub cherry (2-3 łyżki lub do smaku)
  • Woda (ok. szklanki) + kostki lodu
  • [Przyprawy]: Sól, Pieprz, Kumin (łyżeczka)

Sposób przygotowania:

Wszystkie warzywa kroimy w cząstki i wrzucamy do miksera kielichowego (lub do miski – jeżeli będziemy blendować ręcznie). Ja dodałem odrobinę ostrej papryczki bo nie był bym sobą jakby moja zupa nie miała delikatnego kopa – ale pamiętajmy, że nie możemy zabić smaku pomidorów i papryki – więc nie przesadzajmy z cebulą, czosnkiem i chili. Dodajemy pokrojoną/porwaną bułkę lub dobry chleb- wystarczy kromka. Dodajemy ulubiony ocet i oliwę – ja użyłem bardzo dobrego i aromatycznego winnego, a także olej z pestek winogron bo chciałem troszeczkę lżejszego smaku. Do miskera warto wrzucić z dwie kostki lodu – nie pozwoli to na zmianę temperatury warzywom podczas mielenia – jeżeli by się zagrzały to mogą zmienić smak. Wszystko podlewamy zimną wodą. Solimy, pieprzymy i dodajemy ok. łyżeczkę kuminu (najlepiej świeżo zmielonego). Blendujemy wszystko do uzyskania gładkiej masy. Tak zblendowaną zupę możemy podawać od razu, albo wstawić na godzinkę do lodówki by przeszła smakami i dodatkowo się schłodziła.

Do podania kroimy drobno papryczkę i trochę ogórka. Możemy też ususzyć domowe grzanki. Można polać oliwą. Dobrym pomysłem jest wrzucenie do porcji kostki lodu – zupa będzie przyjemnie chłodna.