
Dzisiaj trochę popkultury na talerzu. Danie, które jak dla mnie jest czymś podobnym do butter chickena albo kuchni Tex-mex. Niby wywodzi się z Chin (lub też jak podają inne źródła z kuchni Tajwanu), niby azjatycka klasyka ale jest tak przekłamana przez zachodnie smaki, że naprawdę ciężko w to wszystko uwierzyć. Generalnie dania tego typu to wizytówka wszystkich „azjatyckich” knajp na całym świecie. Co nie zmienia faktu, że jest pyszne! A do tego bardzo łatwe w przygotowaniu.

