
Od dłuższego czasu chciałem przygotować jakiś fajny makaron. Wreszcie nadarzała się dobra okazja – Walentynki! Duże myślałem nad zrobieniem domowego pesto. Tylko nie chciałem robić tradycyjnego pesto z samej bazylii. Chciałem, by moje pesto było świeże w smaku i bardzo aromatyczne. Dlatego zrobiłem pesto bazyliowo-miętowe. Do tego miałem pyszne nowozelandzkie małże zielone, które stwierdziłem, że podam w sposób mniej więcej tradycyjny – z cebulką, chili i czosnkiem – uduszone w cydrze. Wyszło kolorowe i aromatyczne danie w sam raz na kolację we dwoje.
Skład (2 osoby):
- Makaron typu Tagliatelle (200-300g)
- Małże zielone (400g)
- Bazylia świeża (krzaczek)
- Mięta świeża (krzaczek)
- Oliwa z oliwek
- Parmezan lub grana padano starty (dwie garście)
- Czosnek (trzy ząbki)
- Papryczka chili świeża (1 sztuka lub mniej)
- Cebula lub duża szalotka (pół)
- Szczypiorek (pęczek)
- Pomidorki koktajlowe (garść)
- Masło
- Cydr wytrawny (szklanka)
- Sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Najlepiej zacząć przygotowywanie dania od pesto. Zrywamy listki z krzaczków bazylii i mięty i wrzucamy do blendera (proporcja 1:1). Mielimy razem dodając oliwę z oliwek tak by otrzymać gładką masę, lekko lejącą się masę. Dodajemy do zmielonych ziół dwie garście startego parmezanu i jeszcze chwilę mielimy wszystko razem. Pesto powinno stanowić jednolitą, gładką, lejącą się masę – więc jeżeli mamy zbyt rzadką konsystencję dodajemy odrobinę więcej parmezanu, jeżeli za gęstą to trochę oliwy.
Wstawiamy makaron i gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu (ja miałem 9 minutowy).
Siekamy cebulkę, czosnek i chili. Smażymy na oliwie z masłem (ostatnio kiedy chce otrzymać bardziej maślany smak dodaje do masła odrobinę oliwy – łatwiej wtedy zapanować na nim i nie przypalić) do zeszklenia cebulki. Wrzucamy małże i smażymy 1-2 minuty. Po tym czasie dodajemy cydr i trzymamy wszystko 5 minut pod przykrywką. Zdejmujemy przykrywkę i na dużym ogniu odparowujemy cydr dodając pomidorki koktajlowe pokrojone w połówki i drobno posiekany szczypiorek.
Mieszamy odsączone tagliatelle z pesto tak by sos pokrył cały makaron. Wykładamy go na talerz i dodajemy małże i pomidorki. Na małże możemy wyłożyć usmażoną cebulkę z chili i podlać je pysznym, zredukowanym sosem.
Smacznego!


