Tuńczyk teriyaki na makaronie soba z kombu.

Najbardziej lubię tuńczyka podanego na surowo jako sashimi, albo jako prawie surowe steki z tuńczyka – sól, pieprz i naturalny smak ryby. Jednak czasem można zaszaleć i przygotować coś innego, równie pysznego. Solidny, gruby stek w przepysznej marynacie teriyaki – na pewno nikt mu się nie oprze! Podany na makaronie sobu z kombu (a tak naprawdę z „kapustą morska”, ale to generalnie to samo – wodorosty z rodziny listownicowców). O ile ja uwielbiam te „glony” to moja Oleńka, już nie bardzo. A jednak tak przyrządzone jadła ze smakiem!

Składniki:

  • Tuńczyk (jeden stek na osobę)

Marynata:

  • Sos sojowy (4 łyżki)
  • Sos teriyaki (4 łyżki)
  • Sos ostrygowy (1 łyżka)
  • Cukier (1 łyżka)
  • Czosnek (2 duże ząbki)
  • Papryczka chilli (pół)

Makaron:

  • Makaron soba
  • Kapusta morska (200g)
  • Cebula (1 sztuka)
  • Czosnek (1 duży ząbek)
  • Papryczka chilli (pół)
  • Liście limonki kaffir (kilka)
  • Ocet ryżowy (2 łyżki)
  • Olej sezamowy
  • Olej roślinny
  • Sezam i zielona cebulka do dekoracji

Sos:

  • Sos sojowy, sos teriyaki, sos ostrygowy, cukier (po łyżce)

Sposób przygotowania:

Ja miałem 2 steki po ok. 200g. Przygotowałem marynatę z wymienionych składników – czosnek i pół papryczki drobno posiekałem. Zalałem tuńczyka marynatą i pozwoliłem mu odpocząć ok. 30 minut do godziny. Po tym czasie wyjąłem go z marynaty i dobrze oczyściłem z czosnku i chili (będziemy go smażyć na mocno rozgrzanej patelni grillowej, więc szkoda by było, gdyby się przypaliły- nadadzą gorzkiego smaku).

Na oleju sezamowym i roślinnym zrumieniłem posiekaną drobno cebulkę. Dodałem do niej posiekany czosnek i chilli i chwilę posmażyłem razem. Dodałem kapustę morską i zalałem marynatą w której marynował się tuńczyk plus doprawiłem octem ryżowym. Do marynaty pokruszyłem kilka listków limonki. Ugotowałem w tym czasie makaron soba (u mnie 300g, ale starczyło by 200 na 2 osoby lub nawet trochę mniej) i dodałem go na patelnię dobrze wszystko mieszając. Można dodać odrobinkę wody po gotowaniu makaronu, żeby lepiej rozprowadzić smaki – i tak odparuje.

Tuńczyka smażyłem trochę ponad minutę z każdej strony na mocno rozgrzanej patelni grillowej (uwaga – marynata przez to, że ma sporo cukru będzie przywierać do patelni – więc trzeba delikatnie odrywać mięso by go nie uszkodzić).

W tym czasie możemy wymieszać składniki na dodatkowy sos.

Wykładamy tuńczyka na makaronie, polewamy sosem i dekorujemy świeżą, posypaną cebulką i sezamem (można go podprażyć).

Smacznego!

 

Spodobało się? Polub! Udostępnij!