Krem z buraka z kozim serem.

Od jakiegoś czasu nie było na blogu zupy. Po prostu ostatnio jakoś ich nie jemy. Dzisiaj postanowiłem, że nadszedł zupny dzień i przygotowałem krem z buraków. Bardzo prosty – nie wymaga za dużo pracy – na przykład przygotowywania dodatkowego bulionu. Kroimy warzywa, gotujemy, blendujemy i otrzymujemy przepyszny krem, który zachwyci Waszych bliskich. Jest dosyć pikantny, zwłaszcza podawany letnim bo moja Żona uwielbia ocet z nutkami klasycznego barszczu podkreślonymi aromatem koziego, miękkiego sera.

Składniki (4-6 porcji):

  • Buraki (2 większe)
  • Marchew (1 średnia)
  • Seler naciowy (1 gałązka)
  • Szalotka (2 sztuki)
  • Czosnek (2 spore ząbki)
  • Natka pietruszki (kilka gałązek)
  • Kozi, miękki ser (100g + kolejne 100g do podania)
  • Ocet (ja użyłem 2 łyżki winnego i 4 łyżki balsamicznego, gruszkowego – ale generalnie do smaku)
  • Orzeszki nerkowca (dwie garście)
  • Olej lub oliwa (2 łyżki)
  • Masło (1 łyżka)
  • [Przyprawy]: Liść laurowy (3 listki), Ziele angielskie, Jałowiec, Goździk – po kilka ziarenek
  • Sól, Pieprz
  • Woda (ok. 4 szklanki)

Sposób przygotowania:

Buraki obieramy i kroimy w kostkę by się szybciej ugotowały. Marchew obieramy i kroimy w talarki. Seler kroimy w kostkę. Szalotkę i czosnek grubo siekamy. W garnku rozgrzewamy olej lub oliwę (ja użyłem czosnkowego oleju rzepakowego) z masłem. Wrzucamy szalotkę, czosnek, marchewkę i seler i obsmażamy na średnim ogniu (by masło nie przypalało się) do względnej karmelizacji (kilka minut). Dodajemy buraki i zalewamy wodą tak by przykryła nasze warzywa. Dodajemy przyprawy oraz kilka złożonych gałązek pietruszki. Solimy odrobinkę. Mieszamy. Zagotowujemy i gotujemy na małym/średnim ogniu pod uchyloną pokrywką ok. 40-50 minut lub do miękkości buraków. Nie muszą być super miękkie wystarczy, że będą al dente, ale dadzą się blendować i będą miały przyjemny, słodki posmak.

Staramy się wyjąć wszystkie przyprawy. Blendujemy całość z dodatkiem sera koziego. Doprawiamy octem do smaku. Solimy po dodaniu sera, żeby nie przesolić. Dobrze pieprzymy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Podajemy z prażonymi orzeszkami nerkowca (na suchej patelni nagrzewamy potłuczone orzeszki do rumianości), kawałkiem sera oraz listkiem natki.

Zupa najlepiej smakuje letnia, ale można też podawać na ciepło lub zupełnie na zimno. Smacznego!

Spodobało się? Polub! Udostępnij!